W czasie remontu mojego auta Opel Omega A została znaleziona książeczka serwisowa włożona do schowka przy progu. W książeczce była informacja na temat zastosowanego oleju. Nie była co prawda wpisana nazwa. Jeśli olej był wymieniany w serwisie, a pewnie tak było, to zalany był z pewnością oryginalny GM taki, jaki zalecił producent. W książeczce wpisana była klasa lepkości 10W40.

ksiazeczka-serwisowa-opel

Po tym jak auto trafiło do mnie kilkanaście lat temu, zalany został olej mineralny i tak już zostało. Po zakończeniu remontu blacharskiego, gdy wymieniano wszystkie płyny mechanik zasugerował zamianę oleju mineralnego na półsyntetyczny, czyli taki jaki auto miało wpisane w znalezionej książeczce serwisowej. Trochę się bałam, bo auto jeździło długo na mineralnym i jest stare.

opel-omega-1991


Przyznaję jednak, że taka myśl pojawiła się już wcześniej, gdy poszukiwałam w Internecie informacji odnośnie zamiany półsyntetyku na olej syntetyczny w moim młodszym aucie. Wtedy to zaczęłam się także zastanawiać nad zamianą oleju mineralnego na półsyntetyk.


Półsyntetyk jest olejem mającym w składzie 70% bazy mineralnej,  więc szoku nie powinno być. Decyzja zapadła i został zalany Castrol Magnatec 10W40.

Untitled-1

Auto jeździ już pół roku na oleju półsyntetycznym. Zrobiło co prawda na razie kilkaset kilometrów. Nie zauważyłam póki co zmian na lepsze. Po takiej zamianie koncentrowałam się raczej na tym, czy nie ma zmian na gorsze, ale nie ma. Cieszę się więc, że auto ma olej taki jaki powinno miało mieć od początku kiedy do mnie trafiło. Mam nadzieję, że silnik ma teraz łatwiejszą pracę i jest to z korzyścią dla auta. Myślę też, że skoro do tej pory nic się nie działo to będzie dobrze.

opla

Zobacz jeszcze

http://motoryzacja.interia.pl/news-fakty-i-mity-o-olejach,nId,1394377

http://www.motofakty.pl/artykul/olej-silnikowy-mineralny-czy-syntetyczny-wybor-i-wymiana.html


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!


wpDiscuz