Wątpliwości są normalną sprawą…

Mój kolega, który wcześniej zadzwonił do mnie z informacją o możliwości sprzedania mojej Omegi jest miłośnikiem starych samochodów jak i aut w ogóle. Jednak to on usilnie mnie namawiał, żebym ją sprzedała i pozbyła się kłopotu. Dziwiłam się, że nawet on nie stoi po mojej stronie. A jeżeli nawet on nie stoi ani nikt, to znaczy, że coś jest nie tak z moimi pomysłami. Stąd też przyszło mi ponownie przeżywać tyle wahań i niepokojów oraz skrajnych emocji. Po tym jak już prawie podjęłam decyzję, że sprzedaję, zadzwoniłam, żeby mu o tym powiedzieć. Nie usłyszał jednak zdecydowanego „tak”, tego powiedzieć nie mogłam i nie miałam siły. Słyszał natomiast jak się żalę, łamię, a w moich słowach był smutek i narastające wątpliwości oraz próba, by za wszelką cenę postąpić logicznie w całej tej sytuacji. Próbował mnie zrozumieć… czułam jakby coraz bardziej był po mojej stronie…
– A ty byś sprzedał? – zapytałam w pewnym momencie.
– Nie- odpowiedział.
I na taką odpowiedź czekałam. Moje wątpliwości się rozwiały. Był on jedyną osobą, która mnie wsparła tym jednym jedynym słowem. Samochód został po raz drugi przy mnie. Wróciłam do pierwszej myśli, przecież nigdy nie chciałam tak naprawdę jej sprzedać…

 
Któregoś razu zapytałam go:
– Dlaczego namawiałeś mnie bym sprzedała ten samochód?
– Bo chciałem ci zaoszczędzić wydatków i mnóstwa problemów jakie cię czekają.

 
Miał rację, droga przede mną była długa i wyboista – szukanie blacharza, szukanie części, wydatki, odwiedzanie warsztatu gdzie stała, wątpliwości i radości, fotki „przed i po”, potem znowu wątpliwości i pytanie „Po co mi to było?” tak na zmianę. W dodatku pytania innych i zaciekawienie „Dlaczego ty to robisz? Po co?”. To naprawdę nie było budujące i dawało mi do myślenia. Chociaż byłam przekonana, że to co postanowiłam jest słuszne, to potem miałam różne myśli. Zawsze jednak wracałam do mojej pierwszej decyzji, mojej pierwszej myśli i tego się trzymałam. Wątpliwości są normalną sprawą.


Moje śmiecie, starocie zardzewiało…

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!


wpDiscuz