W zeszłym roku przeczytałam w magazynie Auto Moto 4/2015 artykuł pod tytułem „Youngtimery dla każdego”. Było tam wymienione 12 aut, między innymi BMW 3 E330, Ford Sierra, Jaguar XJ40, Mercedes W124, Porsche 944, Łada 2107 czy Opel Kadett D. Były to propozycje wybrane z całej gamy aut dostępnych mniej lub bardziej na rynku samochodów używanych.



Wciąż jeszcze mamy sporo możliwości jeśli chodzi o wybór marki, choć trzeba przyznać, że wiele samochodów z każdym rokiem ubywa. Jeśli więc chcemy mieć youngtimera, to warto już teraz rozejrzeć się co rynek oferuje.

 
Niejednokrotnie mamy stary samochód swojej ulubionej marki i moglibyśmy go zatrzymać, ale wtedy często stawiamy sobie pytanie, czy auto nadaje się na youngtimera? Moim zdaniem każde auto może być youngtimerem, jeśli osiągnie odpowiedni wiek. Jeśliby myśleć, które nadaje się, a które nie, to moglibyśmy również się zastanawiać, który człowiek nadaje się na seniora…

 
Każdy samochód i każdy człowiek są niepowtarzalnym, mającym swoją indywidualną historię życia zdarzeniem. Tylko, że samochód ma lepiej, bo można go naprawić, wymienić wiele części, z człowiekiem bywa trochę trudniej.


Czasami dostają szansę…


Choć autor tego artykułu, robiąc przegląd rynku starych aut mówi, że większość to stare przerdzewiałe graty, w które nie warto inwestować i nie zasługują na miano youngtimera, to ja do końca nie mogę się z tym zgodzić. Jak wiemy, wiele ludzi kupuje właśnie takie „stare graty” z różnych przyczyn: bo chcą mieć właśnie taki model i konkretnie z tego roku, bo chcą sami wyremontować i mieć satysfakcję, choćby to mieli robić latami, a także z powodów sentymentalnych.



Wielu ludzi, a znam to choćby na własnym przykładzie, jeździ latami jednym autem nie inwestując w nie z myślą, że go kiedyś odda na złom, a potem zmienia decyzję i zaczyna remontować. Można naprawdę zrobić ładne auto nawet z przerdzewiałego staruszka, to kwestia decyzji i najczęściej także pieniędzy.



W artykule nie wymieniono wielu ciekawych modeli aut z lat 80 i 90, jak choćby Audi 100. Wszystkie serie tego auta przyciągają wzrok, to auto jest po prostu piękne. Szkoda, że na naszych drogach rzadko się je już spotyka. W naszym mieście czasami daje się spotkać Audi C3 popularnie zwane cygaro. Zawsze kiedy widzę to auto, muszę się za nim obejrzeć, to silniejsze ode mnie, bo Audi 100 ma w sobie tę tajemniczą siłę, która każe się za nim oglądać. Wielkość i piękna sylwetka sprawiają, że auto pomimo swojego wieku dumnie sunie po szosie, mając gdzieś wszystkie współczesne auta, które mija po drodze. Kiedyś Audi 100 było w mojej rodzinie, zachowała się fotografia…


Które auto jest kultowe…


Innym autem godnym uwagi jest nieco mniejsze Audi 80, które produkowane było w latach 1972-1996. Wyszły cztery wersje tego auta. W 2016 roku Audi 80 serii B4 z ostatnich miesięcy produkcji będzie miało już 20 lat. Jest jak najbardziej pożądanym yougtimerem. Kiedyś byłam posiadaczką dwóch aut Audi serii B2 z 1978 i 1986 roku. Dziś żałuję, że auta te poszły w inne ręce. Zostały fotki… zawsze ciężko mi było się rozstać z autem, stąd fotki były obowiązkową pamiątką.



Jeśli sięgnąć pamięcią, to moim pierwszym autem był śliczny maluszek z chromowanymi zderzakami z 1982 roku i on także zasługuje na miano youngtimera.



Muszę tu obowiązkowo wspomnieć o Oplu Omega A. To auto było produkowane w latach 1986- 1993 oraz w pierwszych miesiącach1994 roku. Późniejsze serie to Omega B (1994-1999) i Omega B po lifcie, potocznie znana jako Omega C. Choć w rzeczywistości to była nadal Omega B, tyle że po modernizacji, czyli dokładnie mówiąc Omega B FL. Samochody te są cały czas popularne i spotykane na naszych drogach. Najczęściej są widywane Omegi B sprzed liftu, choć jak się słyszy pełno ich już na złomie. Jest też sporo wersji najnowszych, czyli z lat 1999-2003. Omegi A są praktycznie niespotykane.



Autor wspominał, że samochody, które wymienia w artykule są dostępne na OtoMoto czy OLX w liczbie kilkunastu czy kilkudziesięciu sztuk, co określił jako niewielką dostępność. Ja natomiast muszę powiedzieć, że Opel Omega A w ogóle w Polsce przestaje być dostępny. Od czasu do czasu zaglądam na ogłoszenia tych serwisów i muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o Omegę A, to widnieje tam kilka sztuk, ostatnio 3 sztuki: 3 sedany w benzynie i w przedziale cenowym od 1800 do 2800 zł. Parę miesięcy temu było tych ogłoszeń więcej, zwykle pojawiało się od 6 do 10 sztuk. Większość z tych aut stanowiły wersje kombi zaopatrzone w instalację LPG.



Jak sięgnę pamięcią to jeździło trochę tych Omeg A na polskich drogach, a teraz nie spotyka się. Polacy masowo je złomowali z powodu rdzy, bo mechanicznie były naprawdę nie do zajeżdżenia. Większość aut miało instalację gazową, bo były paliwożerne. Doszło do takiej sytuacji, że tych aut prawie nie ma. Na niemieckim serwisie mobile.de można jeszcze znaleźć Omegi A. Jednak w miarę w jako takim stanie, nie są wcale tanie. Jeśli doliczymy jeszcze koszty ściągnięcia jej do kraju i zarejestrowania, to samochód w bardzo dobrym stanie jest wydatkiem od kilkunastu do dwudziestu tysięcy złotych.

 
Dostępność pozostałych aut, także jest niewielka. Audi 100 C3 widnieje w liczbie 18, w tym sześć aut z LPG. Jest tu auto w cenie 14900 złotych z 1989 roku, określane jako stan bardzo dobry i w tejże samej cenie auto na żółtych tablicach z 1988 roku. Pozostałe auta są dostępne w cenach od 2500 zł do 7800zł. Inaczej sprawa wygląda z Audi 80 B2, tu znajdziemy tylko 4 auta od 2700 zł do 10 tysięcy.

 
Ja zdecydowałam się odbudować swój pojazd ze względów sentymentalnych, bo za pieniądze włożone w to auto mogłabym kupić Omegę A na niemieckich tablicach w dużo lepszym stanie. Jak widać, nie zawsze przerdzewiałe auto, to stary grat niewarty uwagi. Dlatego nie pozbywajmy się starych aut zbyt szybko, spróbujmy zobaczyć w nich coś więcej, niż tylko rzecz do jeżdżenia. Bądźmy dalecy od myśli, że tylko Mercedes, Audi czy BMW są warte zatrzymania.



Odnajdźmy również piękno w tych, których jest coraz mniej, bo niedocenione znikają jak ginące w przyrodzie gatunki i wkrótce będziemy je znali tylko z obrazka. Moja Omega A to gatunek ginący. W moim mieście nikt już takim nie jeździ. Kiedyś dzwoniłam w sprawie części i usłyszałam:
– Nie ma, pani, nie ma tego, Omegi już wymarły śmiercią naturalną, a pani jeszcze tym jeździ?
– Tak – odpowiedziałam i ucieszyłam się, że chociaż moją uratowałam.


Co wpływa na to, jakiego youngtimera wybieramy…


Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Jest ich coraz mniej…"


Gość
Łukasz
28 maja 2018 21:52

Dużo jest starych aut godnych uwagi. Owszem, nie trzeba kończyć na niemieckiej Trójce, ale też warto podumać nad tymi autami. Audi ma tę ogromną przewagę, że po 1986 jest w pełnym ocynku – do którego roku, nie mam pojęcia. Ponoć porządne blachy się u nich skończyły po 2001, tak więc wśród mało rdzewiejących klasyków marka z Ingolstadt zdecydowanie jest moim faworytem. Ponad rok temu rozglądając się za następnym autem natrafiłem na właśnie “cygaro” C3 z 1987 roku… Nigdy nie zapomnę jak to autko pięknie się prezentowało. Rdzy tam prawie wcale nie było, a podwozie w niejednym kilkulatku wygląda o wiele… Czytaj więcej »

Gość
Gacek
11 września 2016 19:23

Omega A… cudowne samochody :)

wpDiscuz