opel-omega-a-1991

Niełatwe decyzje…

Decyzja o odbudowie czy poważniejszym remoncie auta jest jedną z trudniejszych. W grę wchodzą emocje i niemałe pieniądze. Z reguły takie auto jest tym drugim, więc mamy automatycznie dwa samochody do utrzymania, co znowu pociąga dalsze finansowe skutki. Dodatkowo trzeba go przecież gdzieś trzymać. Nie może stać sobie ot tak pod chmurką, bo w niedługim…

gabka-wygluszenie-auta

Koniec remontu i czas na podsumowania cz.2 Decyzje

Są decyzje szybkie i proste, są i te trudniejsze, które wymagają przemyślenia. Są takie, które podjęte raz, staną się nieodwracalne i takie, które można za jakiś czas zmienić. To właśnie decyzje i ich skutki mają wpływ na wiele rzeczy, które potem się dzieją. Nie zawsze jednak da się wszystko przewidzieć. To co nam się wydaje…

opel-omega-a

Koniec remontu i czas na podsumowania cz.1 Przemyślenia i refleksje

Wiele przemyśleń związanych z odbudową mojego auta dopiero się pojawiło po zakończeniu remontu, kiedy przyszedł czas na podsumowania, oceny i refleksje. Kiedy biegnę myślami przez te ostatnie cztery lata, towarzyszą mi rozmaite odczucia. To pierwsze i najważniejsze to radość, że auto znowu może jeździć i wygląda ładnie, ale także przyszła ocena całości remontu i mojego…

opel-omega-a - fl

Decyzja była z potrzeby serca…

Wszystkie rozterki, które mi towarzyszyły były jak najbardziej uzasadnione. To była naprawdę trudna decyzja, zwłaszcza od strony finansowej. Ogrom prac jakich wymagało auto mógł niejednego przytłoczyć. Oddać na złom i płakać, czy robić, płacić i też być może płakać. To nie było łatwe, chyba jedynie taki szaleniec jak ja mógłby to zrozumieć… Dziś z perspektywy…

omega-a

Najtrudniej było podjąć decyzję…

Moje autko, które miało być przeznaczone na złom powoli zaczyna wracać do życia. Ile to czasu przeszło od momentu, kiedy podjęłam tę niełatwą dla mnie decyzję… Minęły cztery lata od chwili, kiedy musiałam zadecydować co dalej… Nie było wtedy przy mnie ani jednej osoby, która by mnie wsparła. Poza jedynym słowem kolegi, które brzmiało „nie”…